Menu
Button Text Submit original article and get paid. Find out More

Starzejemy się

Dane demograficzne są miażdżące – nie rodzą się dzieci, a w Polsce rocznie jest już więcej zgonów niż urodzeń. Mamy, więc ujemny przyrost naturalny i nie zapowiada się na zmianę, bo rząd nie zamierza nic z tym zrobić. Oj, przepraszam. Rząd wprowadził ustawę o refundacji in vitro i przez rok urodziło się dzięki temu 108 dzieci. Oczywiście cieszy każdy nowo urodzony obywatel jednak jest to przyrost na granicy błędu statystycznego. Nie tędy droga panie premierze. Polska nie odczuje nowych stu obywateli. Polacy chcą rodzić dzieci, ale nie w Polsce. Przykładem jest Wielka Brytania, w której Polki rodzą ponad dwójkę dzieci (średnio 2,1). Natomiast w naszym kraju średnio rodzi się 1,2 dziecka na parę, co nie pozwala na przetrwanie narodu.

Demografowie_nazywaja_sie_5697475

Aby podnieść wzrost urodzeń należy zastosować politykę prorodziną, ale przede wszystkim należy obniżyć podatki, która umożliwi rozwój przedsiębiorczości i bogacenie się obywateli – oczywiście trywializuję tutaj i mówię w dużym uproszczeniu. Gdy rząd nie podejmie odpowiednich kroków to czeka nas (bez przesadyzmu) zagłada demograficzna. Polska za 30 lat skurczy się o 7 milionów obywateli. Jeśli nic się nie zmieni to za 100 lat będzie nas około. 16-17 milionów, czyli mniej więcej połowa tego co obecnie (w zasadzie to nawet mniej niż połowa). Wraz ze słabą demografią upadnie system emerytalny, który opiera się na solidarności pokoleniowej. Jedna osoba pracująca będzie miała na utrzymaniu jednego emeryta (teraz jest to mniej więcej stosunek 3:1). Spowoduje to wzrost podatków, a w konsekwencji ucieczka pracujących do szarej strefy bądź za granicę. Koło się zapętla, a taka perspektywa staje się z każdym dniem coraz bardziej realna.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *